Mikroapartamenty, nowa nisza rynku nieruchomości

Rynek nieruchomości jest zazwyczaj bardzo konsekwentny w swoim portfolio. W segmencie mieszkań znajdujemy te duże, 2-3 pokojowe i kawalerki. Ale od niedawna, nowy trend szturmem zdobywa tenże rynek – miniaturyzacja powierzchni mieszkalnej. Powstają mieszkania wielkości 30, 18, a nawet 14 metrów kwadratowych, w pełni funkcjonalne, i w założeniu przeznaczone dla klientów w różnym wieku i o różnych wymaganiach. Więc w czym tkwi sedno ich sukcesu?

Mikroapartamenty według większości źródeł, miały swój początek w Nowym Jorku. Dlaczego tak się stało? Wielomilionowa metropolia nie zapewniała, z racji swojego przeludnienia, dużej przestrzeni na jedną osobę. A ludzie, jak wiadomo chcą mieszkać w centrum swojego kochanego miasta, z dobrym dojazdem do biura gdzie pracują, ale także z dobrym dostępem do rozrywki w czasie wolnym. Mikroapartamenty powstały jako alternatywa dla kosztownych wynajmów, i jako droga do znalezienia złotego środka, pod względem i komfortu, i dobrej lokalizacji. Jedyne, na co musiał zgodzić się właściciel to poświęcenie kilku dodatkowych metrów przestrzeni.

A jak projekt odniósł sukces w Polsce? Pierwszy był Wrocław, który plan mikroapartamentowca przedstawił już w 2013 roku. Co prawda głosy dotyczące jego powstania i rentowności były na początku podzielone ale sukces pokazał błąd sceptyków. Ten projekt to Starter, czyli zaadaptowany na mikroapartamenty hotel asystenta Uniwersytetu Wrocławskiego. Wystrój wykonany z elementów tylko najwyższej jakości oraz ergonomiczne ustawienie schowków i powierzchni przechowywania sprawia, że mieszkania są nie tylko funkcjonalne pomimo małej przestrzeni, ale także atrakcyjne wizualnie. Kolejnym podobnym projektem będzie Starter 2, którego budowa podobno już ruszyła. Inne miasta idą tłocznie za przykładem Wrocławia, z Warszawą prezentującą projekt Wolska 2, o podobnych właściwościach powierzchniowych. Metraż tamtejszych mieszkań to od 14,5-30 m2. Na pewno, jak na Starter, również i na tę inwestycję szybko znajdą się chętni.

A dla kogo są właściwie przeznaczone mikroapartamenty? Odpowiedź brzmi, dla wszystkich tych, którzy nie potrzebują dużej przestrzeni do codziennego funkcjonowania. Wiele z projektów reklamuje się jako przestrzenie dla singli, robiących karierę osób, które spędzają cały czas poza domem i właściwie tam nawet nie gotują, albo dla studentów, którzy wreszcie mogą sobie pozwolić na własne lokum w przystępnej cenie.

Głosy sceptyków mówią, że miniaturyzacja przestrzeni zaburza naturalną tendencję do wzrostu powierzchni mieszkalnej przypadającej na 1 mieszkańca, jaki powinniśmy obserwować rokrocznie na rynku nieruchomości. Ale, trzeba tu zaznaczyć że mikroapartamenty mogą być także kupione jako kolejne mieszkanie przez osoby, które co prawda mają rodzinę, ale potrzebują podczas tygodnia bazy mieszkalnej w bliskiej odległości od miejsca pracy, albo często są delegowane w pewne miejsce, gdzie taki mikroapartament z łatwością mogą nabyć za niewielkie pieniądze.

Jeżeli chodzi o tradycyjne rozmieszczenie pomieszczeń, mikroapartamenty sprawdzą się dla czyściochów, ale niestety nie dla tych z nas, którzy lubią gotować i leniuchować przy kuchennym stole. Dzieje się tak ponieważ zadbano o funkcjonalność łazienek, z przestronną kabiną prysznicową, które są przydatne każdemu. Nie sposób nawet poznać, że znajdujemy się w mikroapartamencie o niskim metrażu. To samo tyczy się miejsca wypoczynkowego. Łóżka są wygodne, przestronne i zaaranżowane dobrymi jakościowo materiałami i dodatkami. Wszystko po to, aby zapewnić osobom, które często spędzają cały czas poza domem a wracają na noc, spokojny sen. Czasami jednak znajdujemy łóżka składane, które dodatkowo zaoszczędzają nam miejsce, a także wysuwane, chowane szafki. Jeżeli dom nie jest miejscem, gdzie stale przebywamy, a rodzina jest odległym planem, mikroapartamenty mogą okazać się bardzo trafnym i przystępnym cenowo rozwiązaniem.

Dodaj komentarz